- Goście CZATerii >
- Relacja z CZATa
• Goście CZATerii:
Piątek 26.1.2001 godz. 13:00
Marek Tomalik
Marek Tomalik, dziennikarz, współautor radiowego programuMarek_Tomalik: G'day! - Mates!
lisu: Cześć Marek..!!
tomi: Dlaczego można się zakochać w Australii?
Marek_Tomalik: Bo jest tak inna od otaczającej nas szarości, szczególnie w niezimowe południe styczniowe, że jedynym dobrym pomysłem, aby sprawić sobie odrobinę radości, jest puszczenie sobie wodze wyobraźni i wybranie się na Antypody, ponad 20 tys. km.
darek: Jest pan podróżnikiem! Co najciekawszego widział pan na świecie?
Marek_Tomalik: Australia, Australia, Australia, Bajkał, Birma, Mały Tybet. I wieś Nowica koło Gorlic.
KACHAwesola: Był pan w wielu krajach. Gdzie panu najbardziej się podobało, czuł pan się "wolny"?
Marek_Tomalik: Poczucie wolności, niezależności (z wyjątkiem pieniędzy) najpełniej odebrałem właśnie tam - w Australii. Sprzyjają temu ogromne przestrzenie, niezwykła przejrzystość powietrza i ludzie, o których najczęściej mówi się "Open and friendly".
ilhjk: Co w Australii najbardziej Pana urzeka?
Marek_Tomalik: Niezwykli ludzie, niezwykle pogodnie i bezstresowo nastawieni. Tzw. pomniki przyrody, możliwość nieskrępowanego podróżowania po ogromnym kraju - kontynencie. Przemierzania tysięcy kilometrów, poznawania fauny i flory, która jest zupełnie inna od tej, znanej nam z Europy czy nawet Azji.
nick1: Jaki jest poziom życia ludzi w Australii?
Marek_Tomalik: Wysoki. Ludzie zarabiają duże pieniądze w stosunku do cen na rynku, szczególnie cen żywności. Dużo pieniędzy Australijczycy przeznaczają na podróże i uprawianie sportów. Niemal każdy Australijczyk uprawia czynnie przynajmniej jeden sport.
KACHAwesola: Jak to wszystko się zaczęło? Od czego?
Marek_Tomalik: Generalnie moje podróże w dalekie strony zaczęły się od poznania Egiptu i Syberii nad jeziorem Bajkał. Ale to właśnie pobyt w Australii zdecydował w sposób jednoznaczny o wybraniu "żywota podróżnika".
fd: Co skłoniło Pana do tego, żeby wybrać się na Antypody?
Marek_Tomalik: Była to realizacja tzw. młodzieńczych marzeń. Myśl o podboju piątego kontynentu. Pomogli mi w tym poznani w Łebie podczas pijackich wakacji Australijczycy, którzy nie przeszli obojętnie wobec mojej fascynacji Australią i przysłali zaproszenie do ich kraju. To było ogromne wyzwanie, ponieważ bilet lotniczy kosztował wtedy 40 miesięcznych pensji. A ja byłem niepracującym studentem, który z trudem mógł uzbierać na flaszkę.
tomi: Czy to prawda, że w Australii obchodzi się dwa razy Boże Narodzenie - 25 grudnia (podczas lata) i w czerwcu, kiedy tam jest zima?
Marek_Tomalik: Nic o tym nie słyszałem. Było mi dane przeżyć święta Bożego Narodzenia w miejscowości Cooma, niedaleko parku narodowego Kościuszki. W niczym nie przypominało to aury świąt w Polsce. Plus 30 stopni, w cieniu, brak wigilii, o śniegu można było pomarzyć. Pasterka o 21, ksiądz-murzyn a komunię rozdawały w kościele kobiety.
• Gośćmi CZATerii byli:
Goście CZATerii
Gościem CZATerii będzie:
Czy miłość idealna istnieje tylko w filmach? Jak przetrwać walentynkowy szał będąc singlem? Jak ważny jest seks w związku? Na wasze...
Już jutro!Poniedziałek 13.2.2012 godz. 14:00 »
Gośćmi CZATerii byli
top CZATy
Katalog Tematyczny
- Wybory »
- Turystyka »
- Polityka »
- Film »
- Motoryzacja »
- Gry »
- Psychologia »
- Medycyna »
- Szkoła »
- Dziennikarstwo »
- Praca »
- CZATy SZEFerii »
- Biznes »
- Rozrywka »
- Ekonomia »
- Muzyka »
- Sport »
- Seksuologia »
- Religia »
- Doradztwo personalne »
- Filozofia »
- Sprawy społeczne »
- Literatura »


Krzysztof Rutkowski
komisarz Wojciech Chechelski i asp.sztab. Robert Bretner




Dodaj komentarz
Wyświetl:
Podgląd:
~miki
~Łada
Cześć,Marku! Weszłam na twój czat i pomyślałam, że
jeżeli nie napisze teraz, to znowu na długi cz...