• Goście CZATerii:

Gość czaterii - Roman Graczyk

Środa 23.2.2011 godz. 14:00


Roman Graczyk

Dziennikarz i publicysta

Roman Graczyk: Witam wszystkich serdecznie i zapraszam do zadawania pytań.

Ciekawski_Typ: Witam! Pana obecność na CZACIE z Gościem podyktowana jest zapewne reakcją pewnych środowisk na Pana książkę. Skąd taka ostra i zdecydowana dyskusja - strach czy niewygodna prawda?
Roman Graczyk: Niewygodna prawda. Rozwijając dopowiedziałbym, że ta histeryczna reakcja niektórych osób bierze się stad, że dla nich jedyne możliwe podejście dla historii "Tygodnika Powszechnego" to jest to podejście pomnikowe. To podejście było krystaliczne i zawsze jednoznacznie, opozycyjne wobec komuny. Moja książka pokazuje, że tak nie było.

Czytelnik_123456: Pisząc o środowisku Tygodnika Powszechnego... kogo właściwie ma Pan na myśli? Czy chodzi o osoby ze ścisłego kierownictwa TP czy mowa o szerszym gronie?
Roman Graczyk: Ja wyjaśniam to we wstępie do książki. Termin środowiska "Tygodnika Powszechnego" jest ścisłe określony i obejmuje 4 podmioty. Po pierwsze sam "Tygodnik Powszechny", po drugie miesięcznik "Znak", po trzecie wydawnictwo "Znak" i po czwarte Klub Inteligencji Katolickiej w Krakowie.

martinmctuzick: Czy nie boi się Pan pisząc o byłym pracodawcy posądzenia, że pod maską obiektywizmu załatwia Pan jakieś porachunki?
Roman Graczyk: Nie boję się, ponieważ każdy kto przeczyta moja książkę wydaje mi się, że musi dojść do wniosku, że jest pisana z ogromną starannością i że wyciągam wnioski z ogromną ostrożnością, że podaję bardzo obfity kontekst historyczny zdarzeń a w końcu i to, że daję wszelkie okoliczności usprawiedliwiające dla opisywanych przykrych faktów.

CO_DALEJ!?____: Czy uważa Pan, że Tygodnik Powszechny byłużytecznym narzędziem SB i Partii? Czy współpraca TP i SB była konieczna i opłacalna?
Roman Graczyk: Z pewnością nie była konieczna współpraca z SB, do pewnego stopnia konieczna była współpraca z władzami. Jest pytanie w jakim stopniu? Jest to pytanie otwarte, które stawiam w książce. Jeśli chodzi o to czy tygodnik był narzędziem, to zdarzały się w opisanej przeze mnie historii, że był zapewne nieświadomie takim narzędziem.

pytajacy333: Jak Pan odbiera stanowisko Znaku, który odmówił wydania Pańskiej ksiązki a jednocześnie wydał kolejną ksiązkę Grossa?
Roman Graczyk: Wydaje mi się, że to wpływa niekorzystnie na wizerunek "Znaku" o ile książka Grossa jest esejem, broszurą a stawia bardzo daleko idące wnioski, o tyle moja książka jest niezwykle starannie udokumentowanym studium i stawia wnioski powściągliwe. Wydawnictwo ma prawo odmówić każdej publikacji - to jest jasne, ale rodzi się pytanie dlaczego odmawia akurat publikacji książki, która w sposób uczciwy próbuje spojrzeć na nieprostą historię środowiska "Tygodnika Powszechnego" w tym także "Znaku".

• Gośćmi CZATerii byli:

Goście CZATerii

Gościem CZATerii będzie:


Jak przygotować się do przygarnięcia zwierzaka ze schroniska? Jak go wybrać spośród tak wielu? Co może nas zaskoczyć w chwili, gdy...

Już jutro!Wtorek 22.5.2012 godz. 14:00 »

Gośćmi CZATerii byli



top CZATy



Katalog Tematyczny