• Jeden głupiec czyni setki głupców

Poniedziałek, 27 czerwca 2011 (10:10)


"Jeden głupiec czyni setki głupców" mówi stare angielskie przysłowie, które w dzisiejszym świecie zaczyna coraz częściej się sprawdzać. W każdym pokoleniu znalazły się osoby, które ludzie pragnęli naśladować ze względów na niepowtarzalny styl, poglądy czy charyzmę.

Niektórzy jeszcze dobrze pamiętają wspaniałą Audrey Hepburn, która swoją grą i wyglądem w "Śniadaniu u Tiffaniego" podbiła serca nie tylko męskie. Audrey stała się ikonom mody i stylu w latach 60 tych, który naśladowały tamtejsze dziewczyny. Podobnie było z Brigitte Bardot, Elizabeth Taylor i innymi kobietami, które zapoczątkowały nową erę stylu i zrewolucjonizowały wizerunek kobiety.

Patrząc na dzisiejsze wzorce trudno znaleźć taką ikonę stylu, która potrafiłaby na podobnym poziomie poprowadzić młode społeczeństwo. Sztuczny biust, wydęte usta, platynowy kolor włosów to klucz do sukcesu. Współczesne gwiazdy coraz częściej zamiast szlifować swój talent nadrabiają wyglądem i głupotą. Ostatnio głośno jest o modelce Joannie Krupie zwaną ironicznie "Dżoaną", która przyjechała ze Stanów i poprzez wygląd, nabyty akcent i zatracenie mowy języka polskiego zdobywa sławę i popularność. Dlatego nasuwa mi się pytanie, kto na to wszystko pozwala, dlaczego ludzie tak zachwycają się sztucznością? Dzieje się tak, dlatego, że coraz częściej w mediach najłatwiej sprzedaje się kicz. Kicz, plastik jest wszędzie, w telewizji, Internecie, na ulicy czy nawet w szkole. Jest to produkt, który jak wirus rozprzestrzenia się i przenika wszystkie dziedziny naszego życia. Media zarabiają na takim wizerunku i coraz częściej go upowszechniają czego efekty są widoczne patrząc na dzisiejszą młodzież. Oglądając przez cały czas zdjęcia gwiazd wyglądających w taki sposób sami chcą być do nich podobni. Uważają, że skoro są wszędzie to znaczy, że wszystkim się podobają dlatego chcą upodabniać się do nich i przez to również budzić podziw i zachwyt.

Można winą obarczać czasy, w których przyszło nam żyć, propagujące na każdym kroku sex, urodę i pieniądze. Ale czy na pewno? Ile razy będąc w grupie ludzi, słysząc, że rozmawiają o czymś bezsensownym nie odezwaliśmy się, albo co gorsze przytakiwaliśmy bezwiednie. Dlaczego nie mieliśmy odwagi zaprzeczyć? Wyrazić swoich odmiennych poglądów lub nie zgodzić się z głupotą innych. Może szukamy akceptacji, dlatego boimy się przeciwstawiać. Poniekąd wiąże się to z pojęciem psychologia tłumu. Jest to gałąź psychologii zajmująca się zjawiskiem zachowania jednostek w wielkiej grupie. Tłum opisywany jest jako masa destrukcji, która niszczy wszystko, co wyrasta poza przeciętność starając się zrównać ją do jednego poziomu. Działa to na tej zasadzie, manipulowania ludźmi, którzy nie mają własnego zdania i którymi łatwo jest sterować. Wiedzieli już o tym Hitler, Stalin, którzy pokazali, do czego zdolny jest tłum i jak łatwo jest nim kierować wykorzystując odpowiednie bodźce. O sposobie manipulacji wiedzą dobrze spece od reklamy i PR-u, ponieważ niejednokrotnie widząc jakiś produkt w reklamie bezwiednie sięgamy po niego w sklepie. Reklamy upowszechniają produkty dlatego kupują je coraz więcej ludzi a przez to sami dajemy się naciągnąć na produkty, które normalnie byśmy nie kupili. Dobrze pamiętamy reklamy z Turbudymomenem, który już na stałe zagościł w świadomości Polaków i wszędzie możemy zobaczyć hasła i filmiki z nim związane.

Głupota jest zawsze głupotą i chociaż jest czasami śmieszna to upokarzające jest ją naśladować. Dlatego przysłowie jest nie tylko dowodem na istnienie zależności, ale również ostrzeżeniem, przed szerzącym się infantylizmem. Upadek indywidualności może nas zgubić, dlatego tak ważne jest, żeby być sobą i na wszelkie sposoby manifestować swój indywidualizm.

Zobacz wcześniejsze artykuły




Goście CZATerii

Gościem CZATerii będzie:


Jak przygotować się do przygarnięcia zwierzaka ze schroniska? Jak go wybrać spośród tak wielu? Co może nas zaskoczyć w chwili, gdy...

Już jutro!Wtorek 22.5.2012 godz. 14:00 »

Gośćmi CZATerii byli



Ankieta

Za oknem słoneczko.. W taką pogode najczęściej: