• Z telewizorem jak z przyjacielem

Wtorek, 12 kwietnia 2011 (12:55)


Ciągła gonitwa, zamieszanie i kompletny brak czasu na cokolwiek - tak wygląda życie większości współczesnych ludzi. Najczęściej sprawy załatwiamy w pośpiechu, niejednokrotnie pobieżnie. Jak udaje nam się znaleźć chwilę, by obejrzeć ulubiony serial, film, program telewizyjny? Dlaczego gotujac obiad mamy włączony telewizor? Może jesteśmy uzależnieni, a może potrafimy żyć bez TV ?

Dla każdego, coś innego

Telewizja jest tak skonstruowana, abyśmy mogli znaleźć w niej wszystko. Jeśli chcemy zobaczyć, co dzieje się na świecie przełączamy na kanał informacyjny, jeśli chcemy posłuchać muzyki - na muzyczny, jeśli chcemy obejrzeć film - na kanał z filmami, chcemy ugotować coś nowego? Telewizja zapewni nam interaktywną książkę kucharską. Szeroka oferta stacji telewizyjnych wiąże się z indywidualnością odbiorców. Powszechnie wiadomo, że każdy człowiek jest inny i stawia inne wymagania. Obecnie telewizja jest w stanie większość z nich zaspokoić. Prawo rynku głosi, że trzeba być jak najbliżej potencjalnego klienta, w tym wypadku widza. Dlatego oprócz programów ogólnych pojawiają się również programy dla specjalistów w danej dziedzinie. Telewizor jest po to, aby nasycić nasz głód. Głód wiedzy, rozrywki, relaksu.

Lepiej niż w życiu

Chirurdzy, Kości, Doktor House, Dexter, to tylko niektóre z seriali, które pożerają nasz wolny czas. To samo odnosi się do produkcji polskich jak Usta Usta, M jak miłość, Prosto w serce. Dlaczego oglądamy seriale? Dlaczego dajemy się wciągnąć w fikcyjny świat telewizyjnej fabuły? Seriale dają nam poczucie bezpieczeństwa, pokazują, że życie jednak nie jest takie złe, a jeśli dzieje się coś złego, to z pewnością zjawi się ktoś, kto nam pomoże. Utożsamiamy się z postaciami serialowymi, szukamy podobieństw w naszym i ich życiu, rozwiązujemy problemy ich metodami, mamy poczucie, że nasze życie będzie równie kolorowe jak naszej postaci. Przywiązujemy się emocjonalnie, jakbyśmy podczas trwania produkcji byli zahipnotyzowani. Przenosimy się do tamtego świata i razem z nimi próbujemy znaleźć lek na ciężką chorobę, czekamy na rezultaty operacji, rozwiązujemy kryminalne zagadki. Czujemy się częścią filmu, który daje nam poczucie przynależności, zaspokaja podstawową potrzebę poznawania świata.

Chcę więcej

Kiedyś ludzie czytali więcej książek, nie mogli się oderwać bez przeczytania kolejnego rozdziału, czytanie spędzało im sen z powiek. Dzisiaj nie mamy na to czasu, wolimy włączyć telewizor i skorzystać z fabuł filmowych, w celu ćwiczenia naszej wyobraźni. Seriale telewizyjne kończą się w najmniej oczekiwanym momencie. Już prawie dowiedzieliśmy się z kim Rich Forester zdradził Bruke, a tu koniec odcinka 1564. Mimowolnie wymyślamy osobę, która byłaby w stanie posunąć się do takiego zachowania, a jeśli nasze przypuszczenia potwierdzą się w kolejnym odcinku, nasze ego zostanie przyjemnie podbudowane. Czekamy z niecierpliwością, co wydarzy się w następnym epizodzie Chirurgów, z jakimi chorobami będzie musiał borykać się Doktor House i czyje zwłoki zidentyfikuje Dr Brennan. Podświadomie uzależniamy się od oglądania seriali. Sprawia nam to przyjemność, relaksuje, a co najważniejsze wywołuje emocje.

Fenomen telewizji, jej różnorodności i atrakcyjności jest nam znany od dawna. Producenci filmowi i telewizyjni dbają o to, aby oglądalność ciągle rosła. Troszczą się o nas, odbiorców, wymyślając coraz ciekawsze programy telewizyjne. A my, dajemy się wciągnąć w świat przedstawiany na ekranie, niejednokrotnie przenosząc go do realnego życia. Czy potrafimy żyć bez telewizji? Zaspokajać podstawowe potrzeby bez używania TV? Pewnie dalibyśmy radę, ale telewizja nam to wszystko ułatwia, dlatego tak często mamy w rękach pilota.

Zobacz wcześniejsze artykuły




Goście CZATerii

Gośćmi CZATerii będą:


Jak działają e-papierosy? Jak sobie mogę pomóc aby skutecznie zerwać z nałogiem? Czy gumy z nikotyną można stosować w ciąży? Zapraszamy...

Już dzisiaj!Czwartek 17.5.2012 godz. 14:00 »

Gośćmi CZATerii byli



Ankieta

Dlaczego wchodze na CZATerię?